Rower elektryczny – stary samochód
Dla mnie rower elektryczny, to transport aktywny i alternatywny, którym poruszam się na co dzień.
Test. Rower elektryczny składany Lugo. 1000 km za nami.
Lugo -1000 km za nami. O Lugo pisałem już wcześniej, wtedy przejechałem na nim około 120 km. Teraz pisze o tym jak rower sprawuje się, gdy na liczniku…
Warrior – zwinny, przewidywalny i z mocą do jazdy po mieście i obrzeżach
Jeżdżąc po Warszawie masz wrażenie, że Warrior jest na swoim miejscu, że wąskie uliczki, lawirowanie między samochodami to jego żywioł.
Rowerem elektrycznym, nie – bo to wstyd.
Co ciekawe nikt z nas nie ma poczucia winy jak kupuje samochód, motor czy skuter, uważamy to za coś normalnego, potrzebnego do przemieszczania.Kupuję rower elektrycznym i nie najlepiej się z tym czuję.
Jadąc dziś elektrykiem pomyślałem o wszystkich tych osobach, które dzwonią do mnie bo rozważają zakup e-roweru i zdecydowałem, że napiszę post o towarzyszącym temu niejednokrotnie dysonansie, poczuciu winy…
Nasza rozmowa zaczynała się następująco.
No wie pan, jeździliśmy całe życie na rowerach, ale teraz chcielibyśmy kupić elektryki, mamy już swoje lata…. w głosie słyszę nutę smutku, zawodu, zmieszania a może poczucia winy.
W wielu osobach rodzi się taki dysonans jakby było wstyd jeździć rowerem ze wspomaganiem.
Co ciekawe nikt z nas nie ma poczucia winy jak kupuje samochód, motor czy skuter, uważamy to za coś normalnego, potrzebnego do przemieszczania.
Jakoś trudno mi sobie wyobrazić rozmowę, w której osoba dzwoni i mówi, och przepraszam pana, ale mam już swoje lata i dlatego potrzebuję środka wspomagającego, chciałbym kupić auto, skuter.
Myślę, że wynika to z przyzwyczajenia, pewnego kodu kulturowego, w którym rower traktujemy jako jedno z narzędzi do uprawiania sportu a nie jako środka do codziennego przemieszczania się, do załatwiania codziennych spraw.
Nie czujemy dyskomfortu, jeśli wsiadamy w samochód i jedziemy 3 km po bułki do sklepu a moglibyśmy spokojnie pojechać elektrykiem dla zdrowia, ekologii i zaoszczędzenia pieniędzy.
Inaczej jest w krajach bardziej rozwiniętych i zamożnych, jak choćby w Danii, Szwecji, Niemczech, Francji czy Szwajcarii, gdzie wiele osób wsiada do samochodu, gdy jest to naprawdę konieczne.
Ostatnio czytałem np., że w Holandii został wybudowany Sklep IKEA, bez możliwości dojechania i odbioru towaru samochodem, natomiast można wypożyczyć rower elektryczny cargo. Jest to ukłon wobec tych, którzy świadomie zrezygnowali z samochodu i poruszają się innymi środkami transportu.
I jeszcze jedno moje spostrzeżenie, taki dyskomfort najczęściej dotyczy osób po 40-tce.
Młodsze roczniki nie mają z tym problemu a rower elektryczny traktują jako alternatywę do innych środków transportu.
Elektryczne rowery składane
Zużyta bateria od roweru, co dalej?
Rower elektryczny nie powstał z myślą o zastąpieniu roweru tradycyjnego, ale jako alternatywa do samochodu, motocykla i komunikacji miejskiej, których używamy na co dzień i w tej perspektywie powinniśmy patrzeć na ten jednoślad.
Z optymizmem wracam do pracy z weekendu czerwcowego
Wróciłem z naładowanymi bateriami nie tylko od e-roweru.
Już dziś zmieniaj swoje przyzwyczajenia dla własnego zdrowia i klimatu
Twoja decyzja już dziś ma wpływ na klimat – czyste powietrze i zmniejszanie hałasu w miejscu zamieszkania. Bądź częścią lepszego świata dla siebie, dzieci i innych.
Rowerem elektrycznym – nie trzeba pedałować?
Rowerem elektrycznym, nie trzeba pedałować Takie pytanie, stwierdzenie padło, gdy podjeżdżałem elektrykiem do panów którzy montowali folię z reklamą na szybę Pedałować trzeba – różnica jest taka,…
Kapeć, guma w elektryku? – w 99% możesz tego uniknąć.
Dlaczego kapeć? Awarii związanych z ogumieniem łatwo jest uniknąć dlatego warto zwracać uwagę na prawidłowe ciśnienie w oponach. Często zdarza nam się zapomnieć o tej czynności, gdyż…
Jadąc rowerem tradycyjnym nie oceniaj zbyt szybko osoby, która mija Cię elektrykiem
Rower ze wspomaganiem, budzi kontrowersje W ostatnią niedzielę wyjechałem na krótką wycieczkę, tym razem nie wzdłuż Kanału Żerańskiego – w weekendy jest tak dużo rowerzystów, że mam…











